Shadows of LA

Session 6
under construction.
View
Session 5
"I have no memory of this place..."

Nota wydawcy: niniejsza historia ze względu na brak zadowalających źródeł pisemnych musiała zostać znacznie skrócona i uogólniona. Za powstałe niedogodności przepraszamy. Można uzupełniać sprawozdanie o brakujące wątki i szczegóły, za co redakcja będzie niezmiernie wdzięczna.

Jaden zawiózł grupę runnerów do sporej posiadłości na przedmieściach LA. Wyjaśnił również całą historię: okazało się, że w dniu strzelaniny przejeżdżał akurat obok magazynu Telestrianów i tam zobaczył ranną Novę. Zabrał ją do swojego domu, żeby doszła do siebie. Lekarze, badający Novę, stwierdzili całkowite zniszczenie datajacka. Nasi bohaterowie nie zdawali sobie jednak w pełni sprawy z konsekwencji tego faktu….dopóki nie spotkali się sam na sam z Novą.

Jaden, by zapewnić kobiecie spokój, zamknął ją w klatce Faradaya, uniemożliwiając Novie kontakt ze światem zewnętrznym. Stąd brak jakiejkolwiek reakcji na wiadomości przysyłane na commlink. Poza tym kolejnym ważnym czynnikiem, był fakt, iż Nova straciła pamięć. Nie pamiętała nikogo i niczego.

Ciąg dalszy w przygotowaniu.

View
Session 4
czyli Zgubione, zhackowane, znalezione

Skoro nasi bohaterowie zdecydowali się w końcu powrócić na miejsce walki, wypada przeprowadzić dochodzenie. Co też czynią, odkrywając kolejne poszlaki, niepasujące do siebie jak LEGO do chińskich podróbek. Mur, rozorany śladami po kulach, układającymi się w malowniczy łuk, dwie kałuże krwi i żadnego ciała. Nathan Novak jest już w drodze na lotnisko, więc przynajmniej ta część planu idzie zgodnie z założeniami. Pozostaje znalezienie odpowiedzi na pytanie: gdzie jest Nova?

Uwierz w ducha

Do poszukiwań zostają zatrudnione siły nadprzyrodzone. To ważny moment, w którym Glitch decyduje, że odtąd każdego swojego ducha będzie nazywać Płotką. Albo Płotkiem. Deena stawia swoje pierwsze kroki w kontaktach dyplomatycznych ze sferą astralną, więc udaje jej się przywołać jedynie ducha zdziwaczałego polskiego poety sprzed ponad 200 lat.

-Jam jest posąg człowieka na posągu świata (…)
-Mhm, to świetnie, mam jedną prośbę, czy jesteś w stanie zlokalizować naszą towarzyszkę, Novę?
-Mogę – więc pójdę! ludy zwołam! obudzę! (…)
-Bedę zobowiązana.

Słowacki wraca na chmurze z wieścią, gdzie znajduje się Nova. W tym samym czasie Respawn zdobywa dokładne dane geolokalizacyjne miejsca. Ta dzisiejsza młodzież…
Okazuje się, że Nova znajduje się na przedmieściach LA, a jej commlink jest nieaktywny. Po jakimś czasie commlink się włącza, więc grupa wysyła do towarzyszki wiadomość z prośbą o kontakt i umawia się z miss Johnson na odbiór wypłaty. Ostatecznie nuyeny się zgadzają: Glitch, Nova i Deena dostają po 14k ¥m Res musi się zadowolić 7k ¥ za stworzoną w pocie czoła produkcję godną Sony Vegas Award. Czas opić sukces.

Whisky w Bumbleebee Tuna, doprawione goryczą z powodu braku kontaktu z Novą, smakuje wyjątkowo podle. Wszyscy żyją w przeświadczeniu, że chadzająca własnymi scieżkami runnerka po prostu nie ma ochoty z nimi rozmawiać i być może odezwie się, kiedy tylko nadarzy się okazja do kolejnej wspólnej akcji.

Rigger płakał, jak sprzedawał

Następuje krótka przerwa w intensywnym życiu zawodowym naszych bohaterów. W tym czasie Deena spotyka się z YY, by poszukać pracy dla Frederico, któremu obiecała pomoc. Poznaje swoją fixerkę z Respawnem, co więcej – wybierają się na koncert Punk Deviants. Kto był, ten wie. Deena dostaje też wiadomość od Borisa, że dron, którego usiłuje spieniężyć od dłuższego czasu, znalazł swoją nabywczynię – niejaką Patricię. Res, próbując obejść żelazne zasady rynku i zagarnąć drona dla siebie (to jest, dla teamu!) całą noc wysyła Deenie słodkie pieski.
puppy_res.jpg

Pomyślicie może, ze jego próby kończą się porażką? Otóż nie. Nawet Deena ma serce. Nawet ona. Ostatecznie jednak Res nie jest zainteresowany sprzętem i transakcja toczy się normalnym rytmem. Młody haker w owym czasie odbywa jeszcze jedną tajemniczą rozmowę, której nie mogą słyszeć pozostali członkowie teamu, ale która w umysłach czytelnikach pozostawia uporczywą niewiadomą: Kim jest ciotka Mary?

Nazywam się Jaden. Jaden Smith.

W tym czasie ciasny światek cienia w Mieście Aniołów rozsadza pewien wścibski, ekscentryczny prywatny detektyw, poszukujący Novy. Jego celem stają się Deena, Glitch i Respawn. Jego metodą – kulturalne przesłuchania ujawniające głównie nieumiejętność używania krzesła zgodnie z przeznaczeniem. Res ( z którym detektyw najwidoczniej ma jakieś ukryte powiązania) najchętniej sprawiłby mu długą i bolesną negatywną interakcję. Deena wprost przeciwnie. Jedyny Glitch współpracuje w miarę normalnie. Jedno jest pewne: Jaden nikogo nie pozostawia obojętnym. Tym bardziej, że pewnego wieczoru wpada do domu Glitcha oznajmiając: Wiem, gdzie jest Nova.

View
Session 3
Decisions, decisions...

Jako się rzekło, dom Glitcha płonie. Płonie kanapa, kolekcja płyt CD, płoną książki, kanapa i drzwi (szczególnie drzwi). W tej sytuacji nikogo nie dziwi, że odcięty zostaje dopływ prądu. No, Glitcha odrobinę dziwi. W każdym razie oprócz gaszenia ognia trzeba zająć się kolejną kryzysową sytuacją – odcięta od energii skrzynia z Zią de Angelis rzeczywiście ma szansę stać się jej trumną. Trzeba działać!

Skrzynia z dobrym uczynkiem

Deena usiłuje zorganizować medyka z transportem, ale to Nova wykazuje się największą przytomnością umysłu. Narażając się na pełne przerażenia i dezorientacji spojrzenia gapiów, wytrwale szuka jakiegoś źródła prądu w okolicy. Pomoc nadchodzi w osobie Jerry’ego ― sąsiada Glitcha. W skali bezinteresowności od 1 do 10 mężczyzna ten oscyluje w okolicach (-5). Za słoną opłatą zgadza się jednak przez jakiś czas użyczać przestrzeni swojego domu Frederico i jego żonie. Spytacie pewnie: „A gdzie w tej całej bieganinie podziała się Tilda?” Otóż, Tildę pozostawiliśmy w momencie, kiedy stała sobie spokojnie na uboczu i czekała na zaproszenie do pomocy. Sytuacja ta nie ulegała zmianie przez dłuższy czas, w końcu zaś, znudzona elfka stwierdziła, że nic tu po niej.

Czy mamy już waszą uwagę?

W ferworze zdarzeń Deena dostaje wiadomość z nieznanego numeru. Nieco później okazuje się, że nadawcą jest Nathan Novak. Nasi bohaterowie zastanawiają się, jak odpowiedzieć złoczyńcom na pytanie z gatunku oczywistych. Tymczasem Nova składa wizytę Jeffowi, który proponuje jej przyjęcie do grupy nowego członka. Rozmowa rekrutacyjna ma odbyć się w barze Bar o 17.00.

Welcome to World of Shadowrun: the Real Life. There’s no Beta Version.

Rudy elf z elegancką bródką, którego bohaterowie spotykają w barze, jest entuzjastyczny. Szalenie entuzjastyczny. Respawn, bo tak się nazywa, to zdolny, młody hack(technik!). Jest zdruzgotany faktem, iż Glitch nie używa commlinku, natomiast starzy wyjadacze nie mogą wyjść ze zdumienia, że całe doświadczenie w zawodowe da się opierać w grze w the WoS ― pierwsze lody zostają przełamane. Perspektywy na współpracę: obiecujące.
Później runnerzy spotykają się z Tildą, która (mocno już poirytowana), zarzuca im, że nie robią nic, żeby wykonać zadanie, które faktycznie im zlecono. Zajmują się natomiast pobocznymi awanturami, z których nie wynika nic konkretnego dla grupy. Rozmowa się zagęszcza, nieporozumienia narastają, ale wynika z niej tyle dobrego, że bohaterowie kontaktują się z Nathanem Novakiem. Okazuje się, że cele zlecenia chcą się spotkać: o północy w Składzie. Weźcie ze sobą deckera.

Foot work, work, work, work, work.

Wybieramy się na miejsce i odkrywamy, że magazyn jest pilnowany przez strażników (ochroniarzy), obserwowany przez kamery i należy do Telestrianów. Stara zasada mówi: nigdy nie zadzieraj ze smokiem. Na potrzeby tej historii śmiało możemy ją rozbudować: nigdy nie zadzieraj ze smokiem, ale postaraj się też nie zajść za skórę Telestrianom. Tym niemniej runnerzy muszą na tym niepewnym gruncie przygotować sobie teren do działania. Nova usadawia się się gdzieś na dachu i obserwuje magazyn. Respawn, ukryty w bezpiecznym miejscu stanowi wsparcie. Deena z Glitchem snują się wokół i robią jakieś magical stuff. Idealnie na czas pojawia się Tilda. Według zaplanowanej taktyki ona wraz z Deeną spotykają się z podpalaczką domu Glitcha. Ora Kane, która (oddzielona od nas ognistym firewallem) informuje o następujących faktach: Ona, Nathan Novak i John Page nic do naszych bohaterów nie mają ― robota jak robota. Tym niemniej jednak zgłaszają poważne wątpliwości etyczne, co do tego w jaki sposób zginął ich towarzysz, Darren Potts i chcą zemścić się na elfce, która go tak urządziła. Oko za oko, ząb za ząb ― proponują zatem swego rodzaju pakt. Dostają w swoje ręce sprawczynię (Tildę lub Deenę, nie wiedzieli która zabiła Pottsa), a oni ulatniają się i słuch o nich ginie. Ponadto zobowiązują się udostępnić wszystkie dane, które potrzebne są, by uznać datasteal naszych runnerów za wykonany.

W tym momencie nasza drużyna dzieli się na dwa obozy: Nova chce zwabić Orę, Johna i Nathana w pułapkę i zabić, Glitch również nie jest za zdradą członka zespołu. Argument Respawna, który zdążył już nieco zapoznać się z deckerką, brzmi po prostu: ona liże noże! Deena ze względu na wcześniejszy zatarg z Tildą i brak zaufania próbuje forsować rozwiązanie: zabijmy ją. Wszystko byłoby dobrze, gdyby cała ta dyskusja nie odbywała się…w bezpośredniej obecności samej zainteresowanej. Tilda próbuje przekonać bohaterów, że to Deena jest elfką, która powinna zginąć a później (co całkiem zrozumiałe) sięga po broń i strzela do czarownicy. Glitchowi udaje się jakoś poskładać Deenę, wywiązuje się strzelanina, podczas której Tilda próbuje uciekać. Trafia ją jednak drętwota rzucona przez Deenę. Czas na decyzję w sprawie porozumienia (skrupulatnie mierzony przez Respawna) mija. Na horyzoncie pojawiają się Ora i John. Dzielą się swoimi danymi i przejmują unieruchomioną Tildę. W tym momencie Nova podchodzi do elfki i strzela jej prosto w głowę. Przeciwnicy wyjmują broń. Glitch i Deena, znajdujący się na tyłach, wycofują się do samochodu Resa i odjeżdżają, a Nova sama odpiera atak napastników. Bohaterowie zawracają po towarzyszkę po (stanowczo zbyt długim) czasie i jedyne, co zastają na miejscu, to ślady strzelaniny.

To be continued.

View
Session 2
czyli C'mon baby light my fire!

Nad Starymi Magazynami powoli zapada zmierzch. Piątka naszych bohaterów przymierza się do ujęcia groźnego przestępcy – Darrena Pottsa, który czai się w pobliżu. Napięcie powoli rośnie i Tanif upada z jękiem bólu. Zawsze był wrażliwym metaczłowiekiem, a rany po kulach jeszcze to uwydatniły. Przy okazji jednak nadal pozostał tym samym czarującym młodzieńcem, więc rzucił pomagającej mu Deenie pogardliwym „korposzczurkiem” o jeden raz za wiele. Trochę zabolało i konieczna była pomoc Noboru, street doca, który odeskortował Tanifa w bezpieczne miejsce, żeby trochę go poskładać.

Catch me if you can

Czas jednak ucieka, a Potts w każdej chwili może zwiać! Trzeba działać! Nova, lewitowana przez Glitcha na dach magazynu, trzyma stamtąd złodzieja na muszce. Deena próbuje stworzyć iluzję:

bad_luck_psycho_deena_SESSION_2.png

Delikatnie mówiąc, nie udaje jej się to. Potts się oddala, więc Nova “Screw This” strzela mu w ramię. Trafia, ale rigger nadal ucieka. Tilda strzela w ogólnym kierunku krasnoluda, trafiając (!). Wspólnymi siłami (dołącza jeszcze Glitch i jego mordercze pięści) udaje się unieruchomić wroga. Zaczyna się zabawa w przesłuchanie, podczas której Nova w spektakularny sposób schodzi z dachu i łamie Pottsowi wszystko, co da się złamać. en jednak okazuje się być twardym zawodnikiem, który informacje przechowuje tam, gdzie nie dochodzi światło słoneczne. W końcu jednak naszym bohaterom udaje się uzyskać dane trzech rozbójników: to znany nam już Nathan Novak, John Page i Ora Kane.

Zabić, czy nie zabić?…oto jest pytanie.

Pozostaje tylko kwestia: co zrobić ze schwytanym złoczyńcą. Grupa runnerów rozważa ten problem, nie przejmując się obecnością samego zainteresowanego (któremu zresztą jest już wszystko jedno). Gorącą debatę przerywa pojawienie się w pobliżu policyjnego drona, zwabionego kryminalnym SINem, emitowanym przez commlink krasnoluda. Bohaterom udaje się ukryć, zaciągają też rannego Pottsa między magazyny. Tam dochodzą do wniosku, że jednak lepiej byłoby go zabić. Tilda czyni honory: oblizuje nóż, rozbebesza krasnoluda, sieka na dzwonki, filetuje, panieruje a następnie robi sobie z nim selfie i umieszcza je w swoim folderze VICTIMS. Cała kompania rusza spacerkiem do miasta, Nova zabiera też Frederico.

It’s business time!

Odbiór zapłaty od Miss Johnson to czysta przyjemność za masę brudnej roboty. Nie licząc nieobecnego Tanifa, każdy runner i runnerka otrzymują po 3000 ¥ na głowę. Następują trzy tygodnie względnego spokoju, nauki nowych zaklęć, budowania loży, kompulsywnych zakupów nowego bioware’u etc. Nova zasypuje Glitcha bukietami z mleczy i czekoladkami, chcąc nakłonić go do przyjęcia pod dach Frederico i jego żony. Uważny obserwator może jednak wyłuskać z szarej rzeczywistości LA historię, która wkrótce rozpali umysły i mięśnie najtwardszych runnerów.

Ktoś puka do twych drzwi…

Pewnego poranka zaspany Glitch słyszy, jak ktoś dobija się do niego bladym świtem. To może oznaczać kłopoty lub nową robotę – zazwyczaj jednak obie opcje równocześnie. Tym razem to odwiedziny Deeny, która zaprasza bohatera na spotkanie z Miss Johnson. To jednak nie koniec wizyt. Nova (diabli nadali!) z Frederico, uśmiechniętym od ucha do ucha, ładuje magowi skrzynię z półżywą elfką do salonu! Glitch będzie potrzebował dużo czasu, żeby po tym poranku wrócić do normalnego stanu ducha.

Money Talk

Poinformowana przez Deenę grupa shadowrunnerów kolejny raz spotyka się w przytulnej poczekalni biurowca. Nie ma z nimi Tanifa, który wyleczył rany, nie zapłacił za pobyt w szpitalu…i słuch o nim zaginął. Urocza Miss Johnson zleca kolejne zadanie, którego szczegółowe warunki finansowe pozostaną tajemnicą dla czytelników. Dość powiedzieć, że każdy wie, o jaką stawkę gra. I nie są to nuyeny na waciki – w końcu w grę wchodzi pokaźny datasteal i potrójne zabójstwo znanych nam już Novaka, Page’a i Kane. Takie sprawy najlepiej porządnie omówić i zaplanować. A gdzie indziej planuje się tak dobrze jak w Bumbleebee Tuna? No, może jedynie na ulicy przez drzwiami banku. Tak czy siak, bohaterowie rozsiadają się przy szklaneczkach whisky i debatują, kogo sprzątnąć najpierw. W gwar rozmów wdziera się sygnał commlinku Novy, która odbiera wiadomość od Frederico: przyjedź natychmiast. Wszyscy gnają na złamanie karku pod dom maga, który…stoi w płomieniach, roznieconych magicznie przez jakiegoś maga lub czarownicę. Ktokolwiek bawił się zapałkami w salonie Glitcha…wyraźnie dał znać, że nie ma pokojowych zamiarów.

_To be continued.
_

View
Session 1
czyli "Ilu drabin potrzeba, żeby wejść do banku?"

Intro

Pewnego słonecznego popołudnia grupa nieznanych sobie nawzajem shadowrunnerów otrzymuje pierwsze wspólne zlecenie. Sprawa dotyczy niejakiego Darrena Pottsa, który (być może z innymi osobami) dokonał napadu na Riva Bank, a następnie ulotnił się ze sporą sumą pieniędzy i (najprawdopodobniej cennymi paydata). Za wykonanie zlecenia każdy członek grupy może liczyć po 3000 ¥ na głowę, a czas operacyjny zadania wynosi 7 dni. Czas w LA płynie szybko, zatem nasi bohaterowie, żeby go nie tracić, udają się do pobliskiego baru. W Bumblebee Tuna po szklaneczce whiskey, kilku wizytach Tildy w VR i jednej próbie napaści z bronią w ręku udaje się ustalić plan działania. Zakłada on wizytę w Riva Bank i wywiad terenowy. Niestety na miejscu okazuje się, że wejście do banku bez fałszywego ID i kilku drabin jest praktycznie niemożliwe. Żeby wyjść z impasu, Nova postanawia skontaktować się z Jeffem, swoim serwisantem. W trakcie rozmowy (i okazjonalnego przeglądu) dowiaduje się kilku faktów o poszukiwanym.

Czego nie wiedzieliście o Panu Potts, a Nova nie bała się zapytać

Wiemy już, dlaczego Darren Potts ma kryminalny SIN. Dostał wyrok za posiadanie nielegalnego control riga, jednakże usunięcie urządzenia okazało się niemożliwe. Mężczyzna został jedynie obciążony olbrzymią karą finansową. Jeff przyznał też, że prawidłowo konserwowany rig może wytrzymać bez połączenia się z tkanką nosiciela od kilknastu do kilkudziestu lat. Możemy więc podejrzewać, że nasz złoczyńca nie dbał o swój sprzęt. Być może dlatego, że jest to kosztowne i wymaga udziału wykwalifikowanego serwisanta. W każdym razie mamy już trop i Nova nie zwlekając, wysyła do wszystkich na commlinki wiadomość o pilnym nocnym spotkaniu. Cała ekipa spotyka się w Barze, by przegadać nowe wieści. Och, racja. Niezupełnie cała…

O dwojgu takich, co nie dotarli

Nocne rewelacje nie dotarły do Tildy…spała i wyciszyła commlink. Oraz do Glitcha. Glitch nawet nie miał czego wyciszać – w ogóle nie posiada takiego urządzenia. Glitch gardzi cybernetyzacją społeczeństwa wokół siebie. Nie bądźcie jak Glitch (bo umknie wam sporo danych). Ale wracając do sedna historii…

Trolling nocną porą

Nova przekazuje zdobyte informacje grupie. Deena postanawia sprawdzić, czy uda się dokopać do bardziej szczegółowych brudów w kartotece, nazwisk…słowem, czegokolwiek. W tym celu spotyka się z YY, tajemniczą (nawet jak na ciemne uliczki LA) fixerką. Uwolnienie kobiety od uciążliwego towarzystwa podochoconego trolla okazuje się wystarczającym wynagrodzeniem za garść cennych szczegółów. Poznajemy nowe nazwisko: Nathan Novak. Dowiadujemy się, że grupa chłopców lubiących bawić się samochodzikami na odległość powiększyła się ostatnio o jednego członka. Wreszcie zaś, wiemy gdzie się rozejrzeć: Stare Magazyny. Tam bujają się wyjęci spod prawa riggerzy…i tam właśnie zmierzamy.

Rozdzielmy się!

Rano spotykamy się pod bankiem wyposażeni w drabi…a nie! W informacje. Właśnie tak. Postanawiamy się rozdzielić. Deena, Glitch i Tilda sprawdzają osłonę Riva Banku. Nova i TaniF ruszają na zwiad do Starych Magazynów. Zakradają się pod jeden z nich. TaniF słyszy dźwięki dochodzące z wnętrza. Postanawiają więc dostać się do środka siłą. W wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności TaniF kończy tę przygodę na ziemi, podziurawiony jak sito. Ale nic to, wyliże się. Nova, nie namyślając się długo, wysyła SOS-selfie do reszty grupy i rozpoczyna negocjacje z napastnikiem. Ten okazuje się malowniczo obdartym elfem o imieniu Frederico, a jedynym sposobem na zmuszenie go do poddania się jest…poruszenie pewną zamkniętą na cztery spusty skrzynią.

…albo jednak nie rozdzielajmy!

W tym czasie przybywają posiłki: Deena, Tilda i niezawodny Glitch. Mag leczy Tanifa z większości obrażeń, nadal jednak pozostawiając młodzieńca w stanie, w którym nie może rzucać się z bronią na wszystko, co się porusza. Czyżbyśmy jednak nie doceniali naszego bohatera? Udaje mu się bądź co bądź namierzyć krasnoluda sterującego dronem i wycelować w niego broń,a następnie samemu skończyć na muszce. W tym czasie Tilda kombinuje, jak otworzyć skrzynię i w końcu łamie kod dostępu. Okazuje się, że w skrzyni leży chora na tajemniczą chorobę żona Frederico. Z chwilą otwarcia kapsuły kobieta zaczyna umierać. Glitch przeprowadza udaną akcję ratunkową, jednak rani się przy tym w rękę, co nie uchodzi uwadze Deeny. Drużyna poznaje dramatyczną historię Frederico i emocje sięgają zenitu. A potem jeszcze wyżej. Okazuje się bowiem, iż…

Good mornin’, Mr. Potts…

Krasnoludem, który steruje dronem jest sam Darren Potts! Tu historia urywa się, zostawiamy naszych uczestników z potężnym cliffhangerem, a bohaterów w następującym ułożeniu:

IMG_20161210_233815.jpg

Następna sesja, następne góry chipsów i setki wyrzuconych oczek odkryją przed nami kolejne cienie LA, Miasta (chyba już upadłych) Aniołów.

View
Welcome to your campaign!
A blog for your campaign

Wondering how to get started? Here are a few tips:

1. Invite your players

Invite them with either their email address or their Obsidian Portal username.

2. Edit your home page

Make a few changes to the home page and give people an idea of what your campaign is about. That will let people know you’re serious and not just playing with the system.

3. Choose a theme

If you want to set a specific mood for your campaign, we have several backgrounds to choose from. Accentuate it by creating a top banner image.

4. Create some NPCs

Characters form the core of every campaign, so take a few minutes to list out the major NPCs in your campaign.

A quick tip: The “+” icon in the top right of every section is how to add a new item, whether it’s a new character or adventure log post, or anything else.

5. Write your first Adventure Log post

The adventure log is where you list the sessions and adventures your party has been on, but for now, we suggest doing a very light “story so far” post. Just give a brief overview of what the party has done up to this point. After each future session, create a new post detailing that night’s adventures.

One final tip: Don’t stress about making your Obsidian Portal campaign look perfect. Instead, just make it work for you and your group. If everyone is having fun, then you’re using Obsidian Portal exactly as it was designed, even if your adventure log isn’t always up to date or your characters don’t all have portrait pictures.

That’s it! The rest is up to your and your players.

View

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.